MATEUSZ MASZ TYLKO TYDZIEŃ.ALBO MNIE SŁUCHASZ, ZAMYKASZ SWOJE STOWARZYSZENIE I ZOSTAJESZ W PISIE, ALBO WYPAD.WOLĘ MNIEJ POSŁÓW POSŁUSZNYCH I ZWARTYCH NIŻ WIĘCEJ KNĄBRNYCH I WYDARTYCH.
Nad kandydatem PiS na premiera zebrały się czarne chmury po jego antyukraińskich wypowiedziach. Czarnek bijąc na głowę Brauna wnioskował , żeby Unia Europejska
wstrzymała finansowanie zbrojeń i odbudowy Ukrainy do czasu zmiany jej polityki wobec
Polski.
DZIEWCZYNOM JEST WSZYSTKO JEDNO-CZARNEK,BRAUN CZY MENTZEN. ROCK'ROLL-VIDEOCLIP
Tak to podsumował Tusk
"Lepszego kandydata na premiera niż Czarnek Rosja nie mogła sobie wymarzyć"
A natychmiastowe przebaczenie Kaczyńskiego dla wywrócenia przez Czarnka do
góry dnem zasad Lecha Kaczyńskiego tak podsumował Mentzen:
"I o to mi chodziło, gdy tyle razy mówiłem, że Czarnek nie nadaje się na premiera. Jak miałby działać rząd, w którym premier podejmuje decyzje, a zaraz potem okazuje się, że będzie jednak inaczej, bo premier zapomniał spytać o pozwolenie prezesa ".
Nawet dla PIS głupio wyszło ,ale prezes dał radę. Czarnek jest dalej kandydatem.
Bo większym zagrożeniem dla Kaczyńskiego jest Morawiecki,
który w odróżnieniu od Czarnka w ogóle nie chce go słuchać. Mateusz zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami
nie bierze udziału w posiedzeniach władz partii. Ostentacyjnie je ignoruje. Nie
był obecny, gdy prezes oświadczał, że nie zamierza tolerować działalności żadnych sformalizowanych grup. W tym także tej Morawieckiego.
Stowarzyszenie Rozwój Plus ma zostać zlikwidowany jak najszybciej się da. Dlatego nie chcąc dzialać na dwóch frontach
Prezes szybko wybaczył Czarnkowi antyukraińską, sprzeczną ze spuscizną po Lechu Kaczyńskim narrację ,by poświęcić sie bez reszty zwalczeniu
najwiekszego obecnie zła-partyjnych frakcji.
Zgodnie z decyzją kierownictwa PIS
(czyli Kaczyńskiego), członkowie partii którzy należą do takich organizacji,
powinni natychmiast powstrzymać się od działalności w tych organizacjach i wystąpić z nich w ciągu siedmiu dni. Prezes
boi się , że zapowiadany na koniec
lipca kongres stowarzyszenia Morawieckiego mógłby przyćmić spotkania PIS i
wytworzyć u części wciąż niepewnych polityków przekonanie, że to w Morawieckim i
jego ludziach tkwi przyszłość partii. Zwłaszcza gdyby kongres był liczny, sprawnie
zorganizowany i robił dobre wrażenie. A Morawiecki zapowiadał udział przynajmniej tysiąca zainteresowanych
swoją imprezą.
Wierni Jarosławowi
komentowali:
„Wóz albo przewóz . Naprawdę dość już tego wiecznego stania w przeciągu. Chce wychodzić, niech wychodzi.” W partii rośnie obawa ,że rozliczenia afer RARS i NCBiR. weszły w fazę procesową i że będą one miały głównie związek z ludźmi Morawieckiego co zniechęci część wyborców.
Na dodatek PiS uzyskuje mniej punktów niż połączone siły obu Konfederacji, więc Mentzen, Bosak i Braun mogliby stawić warunki w sprawie przyszłej koalicji. Bo mimo gorących zaprzeczeń jak będzie trzeba, to prezes i z Braunem wejdzie w koalicję który jest nie do zaakceptowania przez Stany Zjednoczone. Ale co to dla Kaczyńskiego .
Wszystko to sprawia, że prezes jest w potrzasku. Wyborcy, którzy odeszli, nie chcą wrócić. Nic, co robi kandydat na premiera, nie przynosi efektu. Mateusz Morawiecki jak chwiał łódką, tak nią chwieje. Za tydzień okaże się czy z niej wypadnie, czy usunie się w partyjny cień.





Komentarze
Prześlij komentarz