PANIE PREZESIE.TRZEBA BYŁO JEDNAK JECHAĆ DO ROLNIKÓW I GOSPODYŃ DO PRZYSUCHY. JA BYM WYGRAŁ. NA SZCZĘŚCIE MAMY JESZCZE WOJSKO , POLICJĘ I RZĄDOWĄ TELEWIZJĘ.DAMY RADĘ
Jest Dobra Nowina. Słowo stało się ciałem i
zamieszkało między nami. Zgodnie z wałęsowską zasadą„nie
chcem ale muszem” propagandowa telewizja rządzącej partii
nie miała dobrego wyjścia z
sytuacji ,ponieważ ustawa o telewizji publicznej nakazuje jej
zorganizować debatę wyborczą z
udziałem wszystkich zarejestrowanych w całym kraju komitetów.
Mogła oczywiście nie
zorganizować i nikt by jej nic nie zrobił ,bo jest rządowa. Jednak wierny elektorat chce zobaczyć tych wszystkich
złych, zdrajców i Niemców. Elektoratowi zaś się nie
odmawia ,bo może się zbiesić i na
kogoś innego zagłosować. Choćby na
Trzecią Drogę. Dlatego
choć PISmani nie chodzą według rozkazu
do żadnej z niezależnych
stacji ich spotkanie twarzą w twarz
z politycznymi przeciwnikami jednak się odbędzie choć w
jaskini Kaczyńskiego lwa.
O bezpośrednią konfrontację z szefem
szefów, Naczelnikiem Kaczyńskim przywódca
opozycji Donald Tusk dopomina się od lat .
Podczas ostatniego wiecu w Rzeszowie tak apelował:"Jarosławie Kaczyński, może masz odwagę w swojej telewizji stanąć do debaty
ze mną. Ja tam będę".
Jarosław po sromotnej porażce w debacie
z Tuskiem w 2007 wskutek której przegrał wybory woli jednak nie ryzykować .Tym bardziej że minęło 16
lat ,lata nie te i głowa nie ta. Wymówił się więc od ryzyka ,pomamrotał coś o Weberze choć dobrze nie wie kto to jest i wybrał
wycieczkę na wieś do Przysuchy. Tam spotka się z Kołem
Gospodyń Wiejskich, miejscowymi emerytami gdzie będzie ich mamił kolejnymi dopłatami,
czternastkami i innymi transferami. Oni to kupią ,zaklaszczą ,zatańczą jak to babki i dziadki z dziadkiem.
Spotkanie w Przysusze może jednak
nie być tak kolorowe jak wszystkie wcześniejsze bo
w najbliższej okolicy planują pojawić się szef PSL Władysław Kosiniak- Kamysz i szef Agrounii
Michał Kołodziejczak. Jeśli uda im się przedrzeć przez otaczające Prezesa kordony policji to może uczestnicy festynu żyjący z zapomóg i dotacji dowiedzą się jakie problemy mają uprawiający swoje ziemie prawdziwi rolnicy.
Przed całym krajem pojawiło się zatem pilne pytanie kto byłby na tyle godny i w stanie zastąpić w debacie samego Naczelnika .Jak można się było spodziewać do debaty
z Donaldem w imieniu prezesa i partii zapalił się premier
Morawiecki chcąc zapewne nieco przykryć ciągnący się za nim smród przywłaszczonych w niejasny sposób 120
milionów. Ogłosił wszem i wobec, że jest
gotów i niech się wszyscy boją. Pewnie
jeszcze nie wie ,że w powszechnym obiegu krąży już jego wypowiedź z
„ Mam
nadzieję, że rząd będzie z determinacją działał w celu podniesienia wieku emerytalnego do 67
lat i zrównania go dla kobiet i mężczyzn, wprowadzenia kryterium dochodowego w
KRUS i likwidacji przywilejów służb mundurowych".
Krótko po tym
wywiadzie został doradcą Donalda Tuska i był nim przez
prawie dwa lata .Jak zeznaje Tusk „Bardziej zaangażowanego w moim kręgu eksperta, polityka w promowanie podniesienia
wieku emerytalnego niż Mateusz Morawiecki nie było.”
Dziś jego podstawowym zarzutem do Tuska jest podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat, które jak się okazuje on sam wymyślił i propagował.
Drugim zgoda na udział
w europejskim programie solidarnościowym w sprawie migracji ,której Tusk nie
udzielił a dziesiątkom i setkom migrantówwizy
sprzedawali ludzie związani z kierowanym przez PIS Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
3 Drogę reprezentował będzie Szymon Hołownia, Lewicę Joanna Scheuring- Wielgus, Konfederację- Krzysztof Bosak.
Komentarze
Prześlij komentarz