SŁUCHAJ.MIAŁEM BARDZO DOBRĄ ROZMOWĘ Z WŁADIMIREM.OBIECAŁ POMÓC MI W WYBORACH POŁÓWKOWYCH DOSTARCZAJĄC DO USA OLEJ NAPĘDOWY.JAK ZECHCESZ PRZYŚLE GO TAKŻE DO POLSKI.TO TUSKA ZATOPI.

 

Kto chce niech wierzy, kto nie chce nie.

Przyjaciel i guru polskiego prezydenta Donald Trump obwinia wojnę rosyjsko-ukraińską za wysokie ceny benzyny i oleju napędowego, mimo że sytuację po wywołała wojna USA i Izraela z Iranem. Galopujące ceny paliw odbijają się na sondażach Partii Republikańskiej. Obóz polityczny Trumpa traci poparcie tuż przed listopadowymi wyborami połówkowymi. By ratować głowę Donald robi co może. Liczy że "jego człowiek" w Polsce we wszystkim go poprze.


 W piątek ogłosił, że dogadał się z Putinem i że Rosja dostarczy setki tysięcy ton oleju napędowego "na rynek amerykański i światowy"

  Na polecenie Donald Departament Skarbu USA wydał licencję na import rosyjskiej ropy do 2027 roku, mimo istniejącego w USA zakazu importu rosyjskich produktów energetycznych.

Wołodymyr Zełenski uznał tę decyzję za wsparcie dla wojny, za co Trump skrytykował go i zasugerował, by Ukraina wybrała nowego przywódcę.



„Stany Zjednoczone nie powinny zapewniać Putinowi finansowego ratunku, podczas gdy Rosja nadal zabija ukraińskich cywilów. Administracja musi natychmiast zmienić zdanie .Prezenty dla Putina nie przyniosą pokoju ani żadnego pożytku cywilizowanemu światu. Rosja 'odwdzięczy się' za diesel dalszym terrorem i podstępem"

 -zaapelowali senatorowie demokratów i republikanów.

    Przyjaciel Donalda Władimir podczas rozmowy telefonicznej w piątek po południu zapewnił prezydenta USA, że na początek dostarczy na rynek światowy 300 tys. ton oleju napędowego. Według obliczeń brytyjskiej stacji BBC odpowiada to zapotrzebowaniu USA na olej napędowy przez 14 godzin. W listopadzie ma nastąpić dostawa 500 tys. ton, a następnie 1 mln. a nastepnie kolejne 3 mln ton ."Wszystko niestety zależy od rafinerii niszczonych systematycznie przez siły Ukrainy.

"Niech przestanie atakować rosyjskie rafinerie" — grzmiał Trump w sobotę w rozmowie z dziennikarzami .Mniej pokorny niż NowRocky prezydent Ukrainy ostro skrytykował wcześniej umowę dotyczącą oleju napędowego i  określił ją jako "słabość" Trumpa. Ta wypowiedź skłoniła prezydenta USA do żądania dymisji Zełenskiego.

Latem ubiegłego roku armia ukraińska rozpoczęła zakrojone na szeroką skalę ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej przy użyciu dronów dalekiego zasięgu. Wywołało to poważny kryzys paliwowy w Rosji. W połowie września ukraiński sztab generalny poinformował, że obecnie ponad 45 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych jest wyłączonych z eksploatacji.

Oczywiście Donald nie pamięta o swoim ataku na Iran i wywołana nim blokadę cieśniny Ormuz.

Wpływ wojny z Iranem na globalną podaż oleju napędowego transportowanego drogą morską jest 2,2 razy większy  niż ukraińskie ataki na rafinerie rosyjskie.


Komentarze