PANIE PREMIERZE. PROSZĘ SIĘ NIE GNIEWAĆ,ALE OBIECAŁEM MOIM WYBORCOM OBALIĆ PAŃSKI RZĄD.JAKO PREZYDENT MUSZĘ DOTRZYMYWAĆ DANEGO SŁOWA WIĘC BĘDĘ ROBIŁ CO TYLKO MOGĘ ,ŻEBY PANA SIĘ POZBYĆ.MOGĘ

Polacy nie są zwyczajnym narodem jak wiele innych -racjonalnym, pracowitym, postępowym, ugodowym. Polacy są narodem wyjątkowym. Nie idą nigdy na proste racjonalne rozwiązania. Nad zgodę i spokojną twórczą pracę przedkładają rokosze i powstania, by potem co roku celebrować tysiące ofiar ,honor i heroizm.
Jeśli mają wybór miedzy złem i dobrem dobro jako zbyt proste porzucą. Wybiorą zło, żeby heroicznie cierpieć, konspirować ,bohatersko ze złem walczyć. Jak nikt w Europie. Poza bratnią Ukrainą. Może.
Zamiast wybrać prostodusznego i ciepłego Trzaskowskiego wybrali na swego przywódcę i przedstawiciela sławnego z "ustawek" i podrzucania dziewczyn do Grand Hotelu, boksera z osiedla Karola Nawrockiego. Ten jak Nikodem Dyzma ,kiedy tylko poczuł darowane mu przez tłum moce a przez budżet kasę poszedł jak każdy podwórkowy "faighter" na całość.
Dzięki temu po roku demolki Polski jest przez 50%
jej obywateli uwielbiany. W ciągu dwunastu miesięcy
od objęcia urzędu znacząco wzmocnił
swoją pozycję na polskiej scenie politycznej i zrealizował wszystkie cele,
jakie sobie wyznaczył. Kosztem oczywiście Polski. Bo co jego wzmacniało, Polskę
osłabiało. Zawetował 41 ustaw (miedzy innymi o osobie najbliższej, "safe",
opodatkowaniu nadmiernego zysku Orlenu).Nie przyjął przysięgi od 4 sędziów
Trybunału Konstytucyjnego, nie podpisał nominacji 46 sędziom sądów powszechnych
i żadnym nowym ambasadorom. Za przeznaczone na jego kancelarię 325 milionów nic
nie robi oprócz przeszkadzania jak może rządowi. Zamiast korzyści przynosi
krajowi wymierne szkody. Nie tylko wizerunkowe ,ale także idące w miliardy-
finansowe.
Jak policzył portal finansowy Money.pl weta Karola Nawrockiego do
rządowych ustaw w tym roku uszczupliły budżet państwa o 7 miliardów złotych .
Zatrzymał kilka regulacji, które zakładały znaczący wzrost dochodów
państwa. Chodzi przede wszystkim o podwyżkę opłaty cukrowej i podniesienie
stawek akcyzy na alkohol, ale też o uszczelnienie przepisów o fundacjach
rodzinnych czy w końcu wprowadzenie podatku od tzw. nadzwyczajnych zysków
koncernów paliwowych Według
szczegółowych wyliczeń, podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych
miał dać 3,8 mld zł, ale ustawa została skierowana do TK. Podniesienie akcyzy
na alkohol miała dać kolejne 1,8 mld zł do budżetu, ale została zawetowana. Na
trzecim miejscu jest 1,2 mld zł, które miały zostać uzyskane z uszczelnienia
podatków i rozszerzenia systemu SENT -Suma utraconych potencjalnych dochodów
wzrasta do 8,2 mld złotych po doliczeniu kwoty, jaka miała trafić bezpośrednio
na konto Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu podwyższonej opłaty cukrowej.





Komentarze
Prześlij komentarz