KOŃCZĘ MÓWIĆ I NAGLE CZUJĘ ŻE DZIEJE SIĘ ZE MNĄ COŚ BARDZO ZŁEGO.NAGŁE OSŁABIENIE JAKBYM DOSTAŁ KONKRETNY CIOS W SZCZĘKĘ.JAKBY NAGLE KTOŚ WYŁĄCZYL MI ORGANIZM,ZACIAGNĄŁ CZARNE ZASŁONY.

 

Tak rozpoczyna dzisiejszy prezydent RP swoje wspomnienia opisane w szlagierowej książce profesora Nowaka o zamachu jaki na niego przeprowadzili śląscy dystrybutorzy „Snusa”

 

ONA TEŻ UWIELBIA SNUSY-

VIDEO

 Położyłem się na tylnym siedzeniu i straciłem przytomność. Od tego momentu nic nie pamiętam. Potem żygałem. Mówili ,że wyglądało to jak fontanna, porównywali do filmu „Egzorcysta”. Kopałem nogami ,rzucało mną ,kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem to nie wiedziałem, co przez te kilka minut się ze mną  działo. W życiu nie miałem czegoś takiego, a przynajmniej nie pamiętam. Autokar, garnitur ,wszystko zarzygane moimi gwałtownymi wymiotami. Od początku kampanii słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia, np., że nie powinienem całować kobiet w rękę, że to może być sposób, żeby mnie podtruć, że poruszam się po bardzo wąskiej linii ryzyka i że prędzej czy później coś takiego może się wydarzyć”.

 


Prezydent oraz jego otoczenie nie przyznają się do na wszelki wypadek do przedawkowania "snusa". Sugerują , że do zamachu mogło dojść za sprawą trucizny na dłoni jednej ze starszych pań – bo choć nazywany pieszczotliwie Snussolinim polityk, jak sam przyznaje, od początku kampanii był ostrzegany, że zwyczaj całowania kobiet w rękę może narażać go na śmiertelne niebezpieczeństwo, to kiedy wzywa ojczyzna, honorem Nawrockiego jest całowanie dłoni emerytek. 

 


Do dziś nie wiadomo czemu w odróżnieniu od Trumpa który postrzelony w czasie przemowy natychmiast rozgłosił na cały świat wiadomość o cudzie w Waszyngtonie i wygrał skutek tego wybory Nawrocki ukrył starannie cud w Ząbkowicach Śląskich .Dzięki niemu jego przewaga nad Trzaskiem byłaby pewnie znacznie większa. A zamiast korzystać ze sprzyjającej chwili jego ludzie wygonili wszystkich pozostających w autobusie pasażerów, zasłonili okna, nie powiadomili pogotowia, nie zawieźli do lekarza, nie wezwali policji.

Szerzą się więc coraz szerzej plotki o tym, że oprócz ujawnionych przez dziennikarzy licznych tajemnic o podejrzanej przeszłości ,układach i koneksjach w ”półświatku” obecnego prezydenta na jaw mogą wyjść rozgrywające się w tym światku porachunki.

 

 

 


Komentarze