MÓWIŁEM O JEGO NIEBYWAŁYCH WYCZYNACH W ŻYCIU PRYWATNYM. TAKICH, KTÓRE KAŻDEGO CZŁOWIEKA POWINNY Z ŻYCIA PUBLICZNEGO NATYCHMIAST ELIMINOWAĆ. JEŻELI NIE ELIMINUJĄ, TO OZNACZA, ŻE SPOŁECZEŃSTWO JEST BEZROZUMNE.
Całej światowej
prawicy, od Rosji przez Polskę do Ameryki zależało, aby
zwycięzcą wyborów na Węgrzech został Orban
-rosyjski agent. W celu zapewnienia mu zwycięstwa w Budapeszcie pojawili się czołowi PISowcy
na czele z Nawrockim, wiceprezydent USA Vance i rosyjscy agenci sieciowi.
Dzięki tym ostatnim tuż przed węgierskimi wyborami w sieci zaczęły się pojawiać filmiki, na których prezentowano książkę, którą wydać miała była żona Pétera Magyara. (była ministra w rządzie Orbána -Judit Varga). Na filmikach Varga miała ze szczegółami opisywać wspólne, koszmarne 16 lat życia, podczas których Magyar m.in. obnażał i masturbował się przy dzieciach, a do tego upiekł jej psa w mikrofali. Okładka tej książki ma okładkę ze zdjęciem na którym Magyar przydusza Vargę.
Informacja była rozpowszechniana na potęgę przez ruskie trolle w socjal mediach, które obowiązkowo przeglądają i powielają działacze PIS i Konfederacji. Kaczyńskiemu ruskie fejki o Magyarze spadły niemal z nieba ,kiedy wszyscy unijni szefowie włącznie z Tuskiem gratulowali mu wygranej. On się mógł unieść i odciąć:
"To jest człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będę składał gratulacji. Takich ludzi w życiu publicznym być nie powinno. Lider partii TISZA dopuścił się niebywałych czynów w życiu prywatnym". — Na przykład to, co opisuje jego porzucona żona w swojej książce, że upiekł szczenię"
Przywoływana
przez Kaczyńskiego jako świadek i autorka Judit Varga
przekazała redakcji AFP, że nie napisała nigdy żadnej autobiografii.
Kaczyński jeśli już coś sobie
postanowi ,to nic i nikt nie jest w stanie go przekonać:
Ktoś twierdzi,
że to nieprawda, ale
ja biorę pod uwagę inne,
zweryfikowane wyczyny, różne dowody... Pod stołem... I
tak dalej, i tak dalej. To są rzeczy zweryfikowane. Jednak
uważam, że to jest możliwe.
Ale także bicie tej żony.
Krótko mówiąc, to jest człowiek, któremu żadnych
gratulacji nie będę
składał"


Komentarze
Prześlij komentarz