MNIE NIE INTERESUJE SYTUACJA »HOŁOWNIA KURCZOWO WALCZY O STOŁEK ROZPACZY, BO WSZYSTKIE JUŻ PRZEGRAŁ«. TO MUSI BYĆ INICJATYWA ODDOLNA,Z JASNYM KONTEKSTEM I PRZESŁANIEM OD SPOŁECZEŃSTWA

 



  Od samego początku „Koalicja 15 X miała z nim same kłopoty. Wdzięcznie  prowadził sejmowe obrady ,lecz z czasem tego było mu mało. Nie został prezydentem ,ustąpił z marszałka ,a zawsze chciał czegoś więcej. Mając więc inne plany związane z karierę międzynarodową  Szymon Hołownia ogłosił, że nie będzie kandydował na szefa założonej przez siebie partii — Polska 2050.


Kiedy mężczyzna kocha kobietą ona czuje się jak Szymon Hołownia w Polsce2050-wideoklip

 Do wyborów stanęli więc: ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra środowiska Paulina Hennig-Kloska, posłanka Joanna Mucha oraz posłowie Ryszard Petru i Rafał Kasprzyk. Do drugiej tury przeszły dwie pierwsze.

 

Najbliżsi Hołowni ,którzy uznawali ,że tylko on ma prawo ich prowadzić, zwący się sami „Szymonitami” szybko doszli jednak do wniosku, że demokratyczne wybory z których ich idol zrezygnował należy jakoś zablokować, by po zakończeniu kadencji dalej pozostawał szefem.

 

Poseł ,prawnik Bartosz Romowicz przygotował śmiały plan:

 1. Rada Krajowa partii uchyla swą własną uchwałę w sprawie głosowania internetowego. Uzasadnienie: "możliwe nieprawidłowości w trybie głosowania online".

 2. Rada Krajowa nakazuje zarządowi partii zwołanie w ciągu 90 dni zjazdu krajowego w trybie stacjonarnym. Kluczowe jest to, że można byłoby wówczas zgłaszać nowych kandydatów na lidera (Hołownię).

 3. Do czasu wyborów partią rządzi Hołownia.

 4. W ciągu tych 90 dni Hołownia rusza w Polskę, żeby urabiać członków partii do głosowania na niego.

Pierwszy punkt zrealizowano choć dopiero w drugiej turze. Przed pierwszą Hołownia się ciągle wahał, wiec stało się.  Planowane „możliwe nieprawidłowości w trybie głosowania online” jakimś cudem znanym tylko „Szymonitom” wystąpiły. Drugą turę zgodnie z planem anulowano i przepychanki zaczęły się od nowa.

    Całego rozgardiaszu i bałaganu ,spisków i knowania nie wytrzymała psychicznie posłanka Aleksandra Leo, która  podczas obrad Rady Krajowej ujawniła zapisy z wskazujące na to, że "szymonici" przygotowali plan storpedowania wyborów, żeby Hołownia objął partię z pominięciem demokratycznych procedur. Na skutek przecieku doszło do gigantycznej awantury Rada Krajowa została przerwana. Wcześniej delegaci nie zgodzili się na unieważnienie wyborów i ich ponowne przeprowadzenie. Leo została odwołana ze stanowiska wiceprzewodniczącej klubu parlamentarnego. Już nikt nie wie o co chodzi.

Dzieje się.

Komentarze