GRATULUJĘ PAŃSTWU WIELKIEJ DETERMINACJI I ODPOWIEDZIALNOŚCI W MISJI KTÓRĄ PODJĘLIŚCIE W ŚRODOWISKACH SEJMOWYCH.OD ODSUNIĘCIA ZŁEGO RZADU ZALEŻY PRZYSZŁY LOS POLSKI.

 

Karol Nawrocki jak wielu mu podobnych ,którzy  gromko klaskali w sejmowej sali jest wielbicielem talentu Donalda Trumpa. Kiedy dzięki jego pomocy został prezydentem Polski postanowił być jak on-Wielki Donald. Wzrostem i posturą był nawet zbliżony ,ale już nie stanowiskiem i możliwościami. Bo czym innym jest Polska ,czym innym są Stany. W USA rządzi prezydent - Trump .W Polsce rząd nie on. PKB USA 30 bilionów, Polski 1 bln.Z tego wynika, że w Polsce Nawrocki może być najwyżej Trumpkiem.


Paulina Matysiak i Marcin Horała znowu Razem, ramię w ramię. Ta piosenka o nich

Nie mogąc zrobić niczego dobrego dla kraju ,a chcąc być podobnie jak Trump czy Adolf H. zapamiętany postanowił przynajmniej  jak się tylko da zaszkodzić.

  Według Konstytucji prezydent czuwa nad przestrzeganiem ustawy zasadniczej .Gwarantuje ciągłość władzy poprzez podpisywanie wszystkiego co tam popadnie ; ustaw, zarządzenia referendum, zarządzenia mobilizacji, ratyfikacji umów, mianowania ambasadorów, nominacji sędziów, prezesów instytucji itd,itp. Tak jak  „Wielki Bu” jest wielkim gangsterem –tak on jest „wielkim długopisem” Podpisując sprawia, że sprawy idą do przodu ,władza działa, Wetując wyrzuca efekty pracy władzy do kosza ,gwarantuje nie ciągłość władzy ,a niemożność jej sprawowania . Podstawowa zasada lekarska mówi- „po pierwsze nie szkodzić”.Podstawowa zasada „Batyra” –„ po pierwsze szkodzić” .Szkodzi więc gdzie i jak może ,a imię jego „Wetomat”

Ostatnią jakże cenną inicjatywą bylo powołanie przez Kancelarię Prezydenta tzw.Rady Parlamentarnej. Dotychczas Nawrocki nie miał żadnego wpływu na to co się w Sejmie dzieje. W komisjach uzgadniano jakieś ustawy, uchwalano i kładziono mu na stół do zawetowania. Teraz powołani do współpracy agenci mają donosić Kancelarii co się w Sejmie dzieje, prezentować i forsować wśród posłów jego zalecenia, prośbą i umiejętną perswazją wpływać na sposoby głosowania. Do Rady weszli wypróbowani agenci : Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS), Marcin Horała (PiS), Witold Tumanowicz (Konfederacja), Grzegorz Płaczek (Konfederacja), Paulina Matysiak (Razem), Urszula Pasławska (PSL) i Urszula Nowogórska (PSL).

  Metodą „divide et impera” (dziel i rządź) starożytni cesarze rządzili wieloma narodami. Nastawiali jednych przeciw drugim, by sami nawzajem się pozabijali ,a cesarza jako rozjemcy i mocarnego władcy z miłością słuchali. Podobną metodę przyjął dziś w USA Donald Trump , a w Polsce jego polska miniatura (jeśli chodzi o możliwości ,a nie posturę) Karol Nawrocki. Ponieważ w polskim systemie parlamentarno -gabinetowym prezydent formalnie nie rządzi i niewiele może Nawrocki twórczo rozwinął starożytną metodę na „wetuj ,dziel i rządź”. Co po miesiącach a czasem latach ciężkiej pracy, konsultacji ,ekspertyz, interpretacji przygotuje, przeanalizuje, przedyskutuje i uzgodni między sobą rządząca koalicja, przegłosują Sejm i Senat on bez namysłu uwali jednym słowem „Weto”. Tysiące godzin pracy setek osób idą w piach. Bo to on na wszystkim najlepiej w Polsce się zna ,czego dowodem ,że dostał 10 mln głosów w wyborach. To największe osiągnięcie polskiej myśli politycznej, który doprowadził do rozbiorów I Rzeczpospolitej. Żaden kraj Unii Europejskiej czegoś takiego jak veto nie ma. Mają USA ale w systemie prezydenckim

Komentarze