ZROBIMY WSZYSTKO,ŻEBY Z LEWACTWEM TUSKOWI NIE WYSZŁO.NIE BĘDZIE NOWACKA LAICYZOWAĆ DZIECI, NIE MA ZGODY NA LIKWIDACJĘ FUNDUSZU KOŚCIELNEGO I ZWIĄZKI PARTNERSKIE .NIE DLA ZAMACHU STANU.NIE ZAGŁOSUJEMY ZA TAKIMI USTAWAMI.
Minęła już połowa kadencji obecnego rządu. Po prezydenckim sukcesie pisowskiego kulturysty i kibica ,do którego może mimowolnie ,ale jednak przysłużył się Szymon Hołownia entuzjastyczne nastroje rządzącej koalicji przeniosły się do opozycyjnej i mało wciąż zjednoczonej prawicy. Dzięki nim już zaczynają przebierać nogami do utraconej , możliwej do odzyskania w 2027 władzy.
Nie wiadomo jednak na razie kto miałby do władzy tej prawicę poprowadzić.
Sondaże wykazują, że przy coraz niższym zainteresowaniu edukacją w Europie ( bo po co się uczyć skoro jest sztuczna inteligencja i mamy chińskie smartfony) rosną notowania prawicowych populistów ,którzy wytłumaczą prosto, łatwo i finansowo korzystnie ludziom wszystko. Podobnie jest nad Wisłą i tutaj ten ma większą wiarę ,kto bardziej jest na prawo. Stąd wygibasy Hołowni i Kamysza by będąc w Koalicji być jednocześnie z PISem i Rydzykiem .
Dlatego „Koalicja: po zwycięstwie „konfederacyjnego kibica” ma problem ze społecznym zaufaniem i szansami na utrzymanie władzy. O ile KO jest w formie ,Lewica podobnie to PSL w sondażach odpada ,a Polskę 2050 czeka wręcz zagłada.
Założyciel tej ostatniej, który na 2050 roku planował ,że w Polsce będzie „Niebo” doszedł do wniosku ,że w kraju nad Wisłą Nieba wprowadzić się nie da. Że jeśli gdzieś da się ludziom pomóc to najbardziej w Afryce ,a to najszybciej zrobi ONZetowski komisarz do spraw humanitarnej pomocy. Do tego wniosku doszedł, bo w Polsce jak to w Polsce nie wszystko poszło mu dobrze. Mimo dobrego wrażenia jakie zrobił na początku kariery marszałkowskiej zrobił też parę rzeczy ,które nie wyszły mu na dobre. To nocne spotkanie w prywatnym mieszkaniu europosła PiS, Adama Bielana, w którym uczestniczyli m.in. Jarosław Kaczyński i Michał Kamiński. To start w wyborach prezydenckich ,których nie miał szans wygrać ,w których za głównego przeciwnika uznał Trzaskowskiego i to jego głównie atakował co po części stało się powodem koalicyjnej klęski. W budowaniu jego wiarygodności nie pomogły też wątpliwości związane ze studiami w Collegium Humanum oraz oskarżenia rządu o próbę zamachu stanu.
Po mikrym wyniku w wyborach prezydenckim, kiedy wkrótce będzie musiał pożegnać fotel marszałka Sejmu Hołownia planuje skoncentrować się na karierze międzynarodowej, starając się o stanowisko w strukturach ONZ. Niestety wyniki badań opinii publicznej wskazują na brak szerokiego poparcia dla jego kandydatury. Z badań wynika, że 45,3 proc. Polaków jest przeciwnych jego staraniom, a jedynie 17,6 proc. je popiera. To dla jeszcze Marszałka nie ma większego znaczenia. Na do widzenia chce mało lubianemu premierowi podrzucić kukułcze jajo. Katarzynę Pełczyńską Nałęcz na wicepremiera.
Z Katarzyną łączy go jedno — niechęć do Donalda Tuska. Powiedzieć, że Tusk jej nie trawi, to nic nie powiedzieć. W tym sensie Hołownia na odchodne chce Tuska rozwścieczyć, wpychając mu do grona liderów koalicji osobę, z którą w żaden sposób nie umie się dogadać.
Na dodatek z Pełczyńską nie potrafi się dogadać nie tylko Tusk, ale połowa Polski 2050. Ujawniło się to wyraźnie po dwóch głosowaniach nad jej kandydaturą na wicepremiera. Wygrała w klubie zaledwie dwoma głosami — dostała 16 głosów, a ministra od środowiska Paulina Hennig-Kloska — 14 głosów.
Nieważne jak małe jest społeczne poparcie dla Pełczyńskiej czy Kamysza. Jako członkowie rządu ścigają się z Kaczyńskim i Konfederacją na konserwatyzm i przywiązanie do tradycyjnych (katolickich) wartości. Niestety bez Radia Maryja i wieców w Częstochowie zostają bez szans na poparcie prawicowych wyborców. PSL-4%,Polska2050-1%

Komentarze
Prześlij komentarz